„Jarzębinka”    J. Tajc

jarzc499binka_okc582adka

 

Szła przez las babka Olena. Widzi – stoi jarzębina, a gałęzie ma połamane.

              – Kto ci, jarzębino, gałęzie połamał?

              – To szarego wilka sprawka.

              Wyprostowała babka gałęzie, przewiązała, opatrzyła, a jarzębina powiada.

              – Dziękuje babciu. Powiedz, co byś chciała mieć?

              Zamyśliła się babcia.

              – Wszystko niby mam. Chyba tylko wnuczka by mi się na stare lata przydała – I poszła do domu.

              Podchodzi do swojego domu, patrzy – na progu siedzi dziewczynka w czerwonym fartuszku w białe groszki, w czerwonych butkach i czerwonej chusteczce na głowie.

              – Kto jesteś dziewczynko?

              – Jestem twoją wnuczką.

              – Jak ci na imię?

              – Jarzębinka.

              Ucieszyła się babcia i wprowadziła wnuczkę do domu.


DSC03587     

 Rano babcia wstała i rzekła:

              – Idę w pole, Jarzębinko, a ty zostań w domu. Pamiętaj, nie odchodź nigdzie.

Zostawiła babcia Jarzębince pierników, orzechów, miodu i poszła. Siadła Jarzębinka przy oknie. Patrzy, a tu łabędzie lecą.

              – Daj nam coś jeść, Jarzębinko.

Dała im Jarzębinka pierniczka.

 Za łabędziami przybiegły wiewiórki.

              – Daj nam coś, Jarzębinko.

 I Jarzębinka dała im orzeszków.

 

             DSC03588Odleciały łabędzie, obdarowane orzeszkami wiewiórki pobiegły chwiejąc się puszystymi ogonkami, a z lasu wytoczył się na krzywych łapach wielki, bury niedźwiedź.

              – Mnie również poczęstuj czymś, Jarzębinko! – upomina się bury niedźwiedź.

  I Jarzębinka oddała buremu niedźwiedziowi resztę swego miodu.


Nagle wychylił się z lasu szary wilk.

              – Chodźmy na spacer, Jarzębinko!

              – Nie mogę, wilku, babcia mi nie pozwoliła.

              – Wyjdź tylko na próg – prosi wilk

              Wyszła Jarzębinka na próg, a szary wilk cap! Jarzębinkę powlókł do lasu.

 

Wraca babcia do domu, a tu Jarzębinki nie ma!

 Biegnie do lasu i woła:

              – Jarzębinko, gdzie jesteś? Jarzębinko, Jarzębinko!

A do babci przybiegły wiewiórki, przyleciały także łabędzie i bury niedźwiedź. Wszyscy szukają, wołają: „Jarzębinko, gdzie jesteś? Jarzębinko!”. Aż wreszcie z bardzo daleka, zza mórz, zza gór, rozległ się cieniutki głosik:

              – Jestem tutaj!… W podziemnej jaskini!… U szarego wilka!… Chcę do domu!…

 Rzuciła się babcia w stronę, skąd dochodził głos Jarzębinki.

              – Idę!… Biegnę do ciebie! Jarzębinko!

 

Nagle zastDSC03589ąpiło jej drogę morze. Siadła babcia na brzegu i rozpłakała się rzewnie.

              Ale oto nadleciały łabędzie.

              – Nie płacz babciu! Pomożemy ci Jarzębinkę ocalić.

              Wzięły łabędzie babcię między siebie i frr! Przeniosły przez morze.

Spieszy babcia dalej, a tu zagrodziła jej drogę wielka, stroma góra.

 

 

 

 

 

 

Siadła babcia na kamieniu i zalała się łzami.DSC03591

              Ale już na pomoc śpieszą wiewiórki.

              – Nie płacz babciu, nie płacz, pomożemy ci uwolnić Jarzębinkę.

              Wzięły wiewiórki babcię pod rękę i zaczęły z nią wspinać się na górę.

              A oto babcia już stoi przed jaskinią.

              A wejście do jaskini przywalone jest wielkim głazem. Próbowała babcia głaz poruszyć, ale nie może mu dać rady, siadła więc i zapłakała.

 

 

 

DSC03590

 

 

Wtedy zjawił się bury niedźwiedź.

              – Nie martw się babciu, pomogę ci Jarzębinkę uwolnić.

              Zebrał niedźwiedź całą swą niedźwiedzią siłę i w jednej chwili odwalił głaz u wejścia do jaskini.

              Weszła babcia do jaskini, złapała jarzębinkę i biegnie z nią do domu.

             


A wilk w tym czasie był na polowaniu.

Gdy wrócił do jaskini i zobaczył, że Jarzębinki nie ma, puścił się za nią w pogoń.

              Pędzi wilk i już, już za chwilę je dogoni. Strasznie zdyszane dopadły babcia z Jarzębinką do skraju lasu, tam gdzie rośnie stara jarzębina.

 

 

jarzc499binka_blog